Dlaczego nie udzielamy pierwszej pomocy?


Udzielanie pierwszej pomocy jest obowiązkiem każdego z nas – każdy obywatel powinien może potrzebować tej pomocy. Problem pojawia się w momencie, gdy hipotetyczna sytuacja się urzeczywistnia i przygodny ratownik staje naprzeciwko człowieka naprawdę rannego, nieprzytomnego, nieoddychającego. Dalszy los ofiary zależy od sprawnej reakcji i natychmiastowego, w miarę poprawnego działania ratowniczego, przeprowadzonego przez świadka zdarzenia.

1. Pogotowie ratunkowe niedługo przyjedzie

Podstawowym i najłatwiejszym elementem udzielania pierwszej pomocy jest wezwanie zespołu ratownictwa medycznego. Telefon na pogotowie może i powinien zostać wykonany w każdej sytuacji zagrożenia życia, potrafią to zrobić nawet małe dzieci. Wiele osób uważa, że po zadzwonieniu na numer 999 lub 112 ich rola na miejscu wypadku się kończy, gdyż to ratownicy i lekarze są od ratowania ludzkiego życia. Pomimo wezwania powinniśmy jeszcze zareagować sami, ponieważ czas reakcji jest również bardzo ważny. Do nieodwracalnego niedotlenienia mózgu może dojść już po ok. 4 min. nagłego zatrzymania krążenia, więc podtrzymywanie funkcji życiowych przez osobę pomagającą musi rozpocząć się wcześniej. Każdy sam może przecież odpowiedzieć sobie na pytanie, ile minut zajmuje karetce dojazd na miejsce zdarzenia? Czy jest on krótszy niż 5 minut?

Ambulans

2. Ktoś inny udzieli pomocy za mnie

Na miejscu zdarzenia bardzo często zbiera się grupa obserwatorów (tzw. gapiów) zainteresowanych wydarzeniem. Niestety im więcej takich osób patrzy na wypadek, tym mniej jest chętnych do udzielania pomocy. Takie zachowanie nazywane jest rozproszeniem odpowiedzialności: w anonimowej grupie poszczególni jej członkowie unikają odpowiedzialności za potrzebne decyzje i działania myśląc, że zrobi to za nich inny człowiek – w tym przypadku inny świadek zdarzenia.

3. Boję się odpowiedzialności karnej

Kolejnym powodem nieudzielania pierwszej pomocy jest obawa przed obarczeniem odpowiedzialnością karną w sytuacji niepowodzenia akcji ratowniczej. Polskie prawo określa pierwszą pomoc jako obowiązkową (Ustawa o PRM, Kodeks Drogowy, Kodeks Karny) jednakże nie ma w przepisach ani jednej wzmianki o skutkach prawnych nieprawidłowego udzielenia pierwszej pomocy. Tak więc strach przed wyrokiem skazującym jest w pełni bezpodstawny w przypadku osób bez wykształcenia medycznego.

Resuscytacja, reanimacja.

4. Nie umiem udzielać pierwszej pomocy

Argument niestety często przytaczany przez świadków zdarzenia. Takie osoby w sumie chciałyby pomóc, lecz boją się to uczynić z racji niedostatecznej wiedzy i/lub umiejętności praktycznych z zakresu udzielania pierwszej pomocy. Rozwiązanie sytuacji jest jedno – trzeba się dokształcić.  Można skorzystać z dostępnej na rynku literatury czy chociażby internetu, np. czytając wpisy na tym blogu oraz podobnych, poruszajacych tematy pierwszej pomocy.

5. Boję się, że zaszkodzę poszkodowanemu

Obawa przez pogorszeniem stanu osoby rannej, chorej, rodzi się z punktu 4., czyli braku wiedzy i umiejętności udzielania pierwszej pomocy. Pytanie jakie natomiast się nasuwa, to czy można osobie w najgorszej sytuacji – nagłego zatrzymania krążenia, gdy człowiek nie oddycha i umiera – zaszkodzić? Okazuje się, że można: nic właśnie nie robiąc, biernie oczekując na przyjazd ratowników medycznych. Każde działanie natomiast, nawet nie do końca poprawnie prowadzona resuscytacja krążeniowo-oddechowa, daje w większym bądź mniejszym stopniu szanse na przeżycie osoby poszkodowanej.

Źródło: ratowniczy.net

Podsumowanie

Wymienione powyżej powody nieudzielania pierwszej pomocy stanowią najczęściej słyszane przeze mnie od uczestników szkoleń z pierwszej pomocy. Pomimo niechęci, czy braku umiejętności należy pamiętać o tym, że udzielenie pomocy jest nie tylko obowiązkiem, ale także przywilejem do którego namawiam wszystkich. Aby uniknąć sytuacji stresujących wynikających z niewiedzy i braku pewności siebie, zachęcam do zglębienia wiedzy w zakesie pierwszej pomocy poprzez czytanie artykułów na moim blogu oraz innych blogach związanych z pierwszą pomocą.

Świetnym sposobem na zwiekszenie kwalifikacji oraz sprawdzenie swoich umiejętności jest także odbycie praktycznego szkolenia z wykorzystaniem m. in. fantoma, szkoleniowego AED i innych przedmiotów jak najbardziej odzwierciedlających rzeczywiste warunki.

Jeśli masz jakiekolwiek pytania dotyczące tego lub innego zagadnienia, zapraszam do kontaktu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *